„Content is the King” czyli treść ponad wszystko!

content-marketingOd kilku lat coraz częściej mówi się o tym jak ważna jest treść na stronie internetowej. W roku 2014 kontent jest bardzo ważnym czynnikiem, pomagającym odnieść sukces serwisom internetowym. Coraz częściej mówi się o poprawieniu widoczności serwisów w SERP’ach (SEO i optymalizacja On-Site). Jeśli te posiadają obszerne publikacje, regularnie zamieszczane wpisy na blogu czy artykuły, które są odpowiednio nasycone słowami kluczowymi a i optymalizacja jest wykonana prawidłowo to znaczy, że odwalamy kawał dobrej roboty. Takie działania mają nam pomóc zarówno w poprawie konwersji jak i w tym, by użytkownik zapamiętał nasz serwis i chciał go regularnie odwiedzać.

Strony ofertowe/wizytówki (zazwyczaj strona główna, oferta, kontakt) – sporo tracą na braku treści. Przecież można ją  zamieszczać na blogu, czy w aktualnościach. Ich przyszłość jest widziana w ciemnych barwach a czas ich egzystencji na topowych pozycjach to kwestia czasu, kiedy znajdzie się konkurencja, która ich z tych pozycji „wyplewi”. Oczywiście, można zaprzeczyć temu stwierdzeniu. Są bowiem nisze, w których nawet jednostronicowy landing page się wybroni, ale każdy (przynajmniej ten świadomy), kto tworzy serwis WWW i wiąże z nim długoterminowe założenia i plany zarobkowe, prędzej czy później weźmie pod uwagę długofalową kampanię content marketingu.

Istnieje wiele sposobów na budowanie treści na naszej stronie.

Jeśli Twoja strona jest już jakiś czas w sieci i masz zainstalowany w niej kod śledzenia Google Analytics, dodatkowo jeśli jest ona wyszukiwana w Google to możesz bardzo łatwo sprawdzić czego szukają użytkownicy. Sprawdzisz też jakie frazy wpisują i na które z nich najczęściej wchodzą na docelową stronę internetową. Jest to niekiedy dość spore ułatwienie przy budowaniu kampanii kontentowych. Google Analytics podpowie nam jakich treści chcą nasi potencjalni użytkownicy a jakich treści jest u nas za mało (współczynnik odrzuceń bliski 100%). Ta technika doskonale sprawdza się w sklepach internetowych i serwisach, w których możemy za pomocą Google Analytics sprawdzić (nazwijmy to) ruch i wyszukiwania sezonowe. Przykładem będzie sklep odzieżowy, w którym innego towaru będą szukać użytkownicy w okresie letnim a innego w okresie zimowym. Google Analytics podpowie nam, na jakich produktach z naszego sklepu powinniśmy się skupić, które aktualnie można opisać, przetestować, zestawić z innymi produktami, zrobić zdjęcia i napisać o nich artykuł na naszym oficjalnym blogu.

Same słowa kluczowe nie wystarczą do budowania wartościowych treści!

Chodzi o to, że nie wystarczy prześledzić konkurencję za pomocą MajesticSEO, Ahrefs czy też przeanalizować proponowane frazy Planerem Słów Kluczowych w Google AdWords. Twoja treść powinna być wartościowa dla użytkownika. Nie wystarczy napisać czegoś, co po prostu zawiera słowa kluczowe, a w późniejszym czasie podlinkować to w taki czy inny sposób. Pisz więc teksty, które użytkownicy Twojego serwisu, fani na Facebooku czy followerzy na Twitterze będą z chęcią udostępniać dalej. Dobry poradnik, test produktów, przemyślenia i uwagi o dużej wartości merytorycznej, zawierające prawdziwe informacje będą zarabiać dla Ciebie przez cały czas istnienia Twojej strony WWW.

Pamiętaj – pisząc treści ponadczasowe, treści dobre, treści przydatne dla niszy w jakiej się poruszasz będą zarabiać całe miesiące a nawet lata.

Zasada jest bardzo prosta, raz napisany tekst zarabia „całą wieczność” 🙂 Jeśli zlecasz treści copywriterowi i płacisz za nie kilka czy kilkanaście bądź kilkadziesiąt złotych od sztuki to nie jest tak, że stracisz na tym tekście. Dobra treść jak już wspomniałem będzie stale budować ruch na Twoją stronę. Dobra treść zarabia codziennie. Czy nie warto więc wydać kilka złotych na porządny, wartościowy artykuł?

Dobry, przemyślany tytuł, opierający się o różne statystyki to często duży sukces Twojej publikacji.

Dla przykładu, mogłem nazwać ten artykuł  „jak pisać bloga”, lub „jak pisać bloga 2014” albo „jak poprawnie pisać posty” czy też „co to jest content marketing”. Każdy z tych tytułów pojawił się  już w Google (to raz), każdy z nich jest wyszukiwany przez użytkowników Google (to dwa). Odpowiednio napisany artykuł, z dobrym tytułem, dobrze podlinkowany pozwoli nam być wysoko w wyszukiwarkach nie tylko na frazę, na którą chcemy być wysoko ale i na konkretnie zadawane w wyszukiwarce pytania.

Title i tytuł wpisu to jedno?

Uważam, że nie do końca. W Title możemy ukryć treść, która ma być widoczna w wyszukiwarce oraz między znacznikami <title></title>. Tytuł wpisu, zobaczy już użytkownik na naszym blogu czy serwisie internetowym. Jeśli chcemy oprzeć nasz content marketing na WordPressie to świetnym narzędziem do planowania nasycenia słów kluczowych i narzędziem, które umożliwi nam w łatwy sposób różnicować zawartość tytułu wpisu i Title jest wtyczka Yoast WordPress SEO.

Ile znaków powinien mieć artykuł, który pomoże nam odnieść sukces?

Są różne szkoły. Jedni mówią, że wystarczy napisać artykuł na 1000-1500 znaków. Są też tacy co twierdzą, że aby wpis był wartościowy powinien zawierać minimum 300 słow. Nie chciałbym nikomu narzucać jak ugryźć temat długości wpisów. Każdy bloger, content writer czy firma zajmująca się internet marketingiem musi spojrzeć na problem od własnej strony. Są nisze, w których krótkimi treściami i z pomocą SEO zdobędziemy top1, są też bardziej konkurencyjne branże, w których krótki tekst raczej nie wystarczy na to, żeby „się wybronić” (mówię tutaj ciągle o strategiach długoterminowych).

Jakie rodzaje wpisów / publikacji przyciągną ruch na naszą stronę?

  1. posty na blogu / artykuły blogowe
  2. interaktywne treści wykonane w HTML5, które pozwolą użytkownikowi na bezpośrednią integrację z nimi
  3. treści zawierające publikacje Video (nie tylko tekst pisany jest więc ważny)
  4. tworzenie i publikowanie infografik wraz z komentarzem do nich
  5. itp…

Taka strategia pozwoli nam na zapewnienie sobie ruchu na stronę nie tylko z Google czy poprzez przekazanie wizytówki firmowej 🙂 Użytkownicy zaczną udostępniać treści zamieszczane przez nas (filmy Video, Infografiki, linki do treści interaktywnych na naszej stronie).

To by było na tyle, mam nadzieję, że początkującym blogerom czy „pisarzom” podpowiedziałem troszkę. Pamiętajcie o jednej dość istotnej rzeczy, strategie zmieniają się z roku na rok, a nisza w jakiej się obracacie również wymaga indywidualnego podejścia (każdorazowo). Nie opierajcie się na schematach, analizujcie, zainstalujcie w swoich serwisach narzędzia analityczne (Google Analytics to podstawa!) i walczcie o swoje! 🙂

 

  • 😀 no muszę przyznać też, że lokowanie brandu w komencie 1 klasa 😀 ale zatwierdzam hehe