10 sposobów na bezpieczny Content Marketing

penguin-love-great-contentŻyjemy w czasach Pingwinów, Pand i Kolibrów. Od dawna pierwsze dwa zwierzątka królują w wyszukiwarce Google, nakazując twórcom stron i specjalistom SEO/SEM testować i wdrażać coraz to nowsze techniki zarówno optymalizacji content’u na stronie (tak, to coraz bardziej chodzi o kontent) jak i samych technik linkowania do naszej strony.

Google coraz częściej wprowadza aktualizacje algorytmów Pingwin i Panda, które docelowo mają na celu obniżyć lub wykluczyć z rankingu stron te, które mają treść niskiej jakości i sporo spam – linków. Skupmy się na pierwszym problemie – strategii „ochronnego” content marketingu.

Panda w swoich aktualizacjach podnosi ranking witrynom, które mają wysokiej jakości treść i analogicznie obniża w rankingu te, na których treść jest niskiej jakości. Algorytm ten wziął pod uwagę wiele czynników, które były nadużywane przez webmasterów na początku jego istnienia i przed tym jak został on wdrożony w życie. Wszelkiego rodzaju generatory treści, generatory site czy niskiej jakości teksty synonimiczne wykorzystywane w różnych technikach generujących ruch na stronę WWW przestały w dużym stopniu (bo nie wszystkie :)) działać. Algorytm uczył się podobieństw i nauczył się, że nie są one warte żadnej nagrody (mowa tutaj o nagradzaniu treści wysokiej jakości, w postaci wyższych pozycji w SERPach).

Aktualnie mamy do czynienia z Google Panda 4.1, wprowadzonym w życie we wrześniu 2014 roku. Algorytm ten obniża witryny o treści niskiej jakości i pomaga małym stronom WWW konkurować w SERP’ach z wielkimi „molochami”. Czy aby tak jest na pewno? Myślę, że jest w tym sporo prawdy, gdyż niekiedy jednostronicowy Landing Page z treścią wysokiej jakości i odpowiednio podlinkowany będzie w stanie wciąż wskoczyć w TOP1. Czy taki trend się utrzyma, czas pokaże.

panda-4.1-content-updateZa jaki Content ukaże nas Panda?

  • złe doświadczenie użytkownika – treści, które nie przynoszą żadnych korzyści czytelnikowi, niezgodne z prawdą, manipulacje słowne
  • mało treści – treść, której jest niewiele w stosunku do całej strony, lub też mało treści a duży site
  • treść powielana (duplicate content) – chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć w czym jest rzecz.
  • manipulacja i nadmierne nasycanie słowami kluczowymi – nienaturalne manipulowanie słowami kluczowymi w meta title, description, tytułach, tagach i samym contencie strony
  • treści nie aktualne – odnosi się to do zawartości stron internetowych, które nie są aktualizowane od dłuższego czasu

Podsumowując powyższe- pingwin ma na celu wyeliminować SPAM i strony zawierające treści niskiej jakości, treści które nie są niczym odkrywczym, nie zawierają niczego wartościowego, co czytelnik mógłby polecić dalej. Planując strategię content marketingową swojej strony, należy przede wszystkim zadać sobie pytanie

Czy tekst, jaki właśnie planuję napisać może przynieść komuś pożytek?

 Przejdźmy więc do meritum

10 sposobów na Content Marketing, który polubi Panda :

  1. Popraw jakość już istniejącej treści. Można to osiągnąć na kilka sposobów:
    • przeprowadź analizę tego, czego szukają na Twojej stronie internauci i dostarcz im tego czego chcą
    • pisz o rzeczach odkrywczych, ważnych i aktualnych
    • umieszczaj w tekstach grafiki, infografiki i graficzne przykłady
    • wracaj do starych wątków, poprawiaj je, edytuj, zamieszczaj informacje o aktualizacjach postów
  2. Umieszczaj treści, które są ponadczasowe, nie skupiaj się na tekstach w stylu „jaki kredyt wybrać w 2015 roku” a raczej „przeczytaj na co zwrócić uwagę wybierając kredyt”. Pisz poradniki, materiały referencyjne, recenzje;
  3. Nie przesadzaj z gęstością słów kluczowych. Pamiętaj, że 2%-4% to odpowiedni wynik, pomagający na wygenerowanie ruchu organicznego na Twojej stronie;
  4. Unikaj duplikatów treści, plagiatu i innych synonimów słowa kopiować;
  5. Staraj się formatować posty tak, jak to robią redaktorzy dużych portali. Wzoruj się na najlepszych. Formatuj tekst, prezentuj i eksponuj jego najważniejsze punkty, dodawaj nagłówki, wypunktowania;
  6. Pisz rzadziej jeśli musisz, ale skupiaj się na tym by Twoja treść miała nawet 2000 słów. (Osobiście sam mam problem ze stosowaniem się do tych wytycznych);
  7. Zastanów się o czym jest Twoja strona, nie pisz o wszystkim co Ci do głowy wpadnie, znajdź dla siebie niszę i rośnij w niej w siłę;
  8. Twórz w treści linki godne uwagi i pasujące do Twojego tekstu, zarówno te wychodzące ze strony jak i te, które polecą jeden z poprzednich Twoich artykułów.
  9. Twórz treść, która będzie w stanie czytelnika czegoś nauczyć, pozwoli mu coś przemyśleć lub zmotywuje go do działania. Bądź przydatny.
  10. Zrób audyt całej strony, sprawdź treści nieaktualne, przestarzałe i je usuń, np. podważone raporty, badania czy nieprawdziwe na dzień dzisiejszy statystyki;

Doskonale wiem, wdrożenie w życie każdej z tych 10 wskazówek nie jest łatwe. Dla mnie największym problemem są długości tekstów. 2000 słów potrafi sporą część naszej pracy zrobić samemu i to na długi cza (uwierzcie mi 🙂 ), ale bardzo często spotykam się z problemem, kiedy sam temat wyczerpuje się w kilkuset słowach i bardzo ciężko jest dociągnąć go do pełnych 2000 słów.

Mam nadzieję, że ułatwię pracę blogerom i content marketingowcom czy copywriterom w optymalizowaniu podejścia do generowania ruchu i ochronie przed zwierzątkami ze stajni Google 🙂